0

Real Madryt w finale KMŚ po małych probemach

Real Madryt w finale KMŚ. To miał być łatwy mecz dla Real Madryt i wysika wygrana nad zespołem Al Jazira Club 2:1. Przez pierwsze 30 minut zespół Real Madryt nie schodził z połowy boiska rywali. Brakowało tylko wykończenia akcji i celnego strzału na bramkę rywali. Okazji do strzelenia bramki było mnóstwo a bramkarz wyczyniał w niej cuda. Nawet najlepsi bramkarze na świecie mieli by spore problemy by powtórzyć jego interwencje. Wszyscy na stadionie przecierali oczy ze zdumienia że piłka w 100 procentowej sytuacji nie wpadła do bramki. Fantastyczne interwencje bramkarza przyczyniły się w znacznym stopniu do czystego konta w pierwszej połowie. Piłka w pierwszej połowie dwa razy wpadła do bramki rywali Real Madryt jednak były to niezaliczone bramki. W pierwszej sytuacji był spalony a w drugiej faul.

Real Madryt w finale KMŚ w pierwszej połowie Real przegrywał sensacyjnie.

Zespół gospodarzy bronił się rozpaczliwie i właściwie tylko cud nie pozwalał na strzelenie gola przez Real Madryt w finale KMŚ. W 41 minucie meczu nastąpiło coś czego nikt się nie spodziewał zespół gospodarzy wyszedł na prowadzenie zdobywając gola. Obrońcy Real Madryt sami nie wiedzieli co się stało ich opieszałość i bierność sprawiły że zespól stracił gola. Romarinho płaskim strzałem pokonał bramkarza Real Madryt.

W drugiej połowie Real Madryt w finale KMŚ postawił wszystko by wygrać.

Od początku drugiej połowy Real Madryt w finale KMŚ rzucił się na rywali by szybko doprowadzić do wyrównania wyniku meczu. Po dwóch minutach drugiej połowy do wyrównania doprowadził Cristiano Ronaldo. W drugiej połowie nie było już na bramce tak dobrze interweniującego Housaniego którego zastąpił kolega z drużyny i tak szybko został pokonany przez Ronaldo. Do awansu brakowało Real Madryt jednego gola. Prawdziwe wejście smoka zaliczył Bale’a którego pierwszy kontakt z piłką zakończył się strzałem i golem na 2:1 dla Real Madryt. Rywalem Real Madryt w finale Klubowych Mistrzostwach Świata będzie Gremio Porto Alegre.

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *